Podłogi ze spieku kwarcowego: Cienkie to jak opłatek, a twarde że hej!
Powiem Wam prosto z mostu: jak słyszę, że ktoś kładzie w salonie panele i nazywa to „inwestycją na lata”, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Panele to sprasowany papier, co to spuchnie, jak tylko dzieciakowi szklanka z sokiem z rąk wypadnie. Jak robisz chatę dla siebie i chcesz mieć święty spokój, to bierz spiek kwarcowy. To jest pancerna skóra na Twoją podłogę.
Czym to w ogóle jest? Spiek to taka mieszanka minerałów, co ją w piecach palą w temperaturach, że aż strach pomyśleć. Efekt? Masz płytę, co ma ledwo 6 czy 12 milimetrów grubości, ale jest twarda jak jasna cholera. W ART MAN kochamy spiek, bo on pozwala nam kłaść wielkie formaty – wchodzisz do salonu i nie widzisz siatki fug co dwadzieścia centymetrów, tylko jedną, piękną taflę. U nas na Podlasiu ceni się konkret: ma być fest, ma być nowocześnie i ma służyć, aż wnuki dorosną.
Jak my to w ART MAN załatwiamy? Bez kręcenia i lania wody.
Pierwsza sprawa: Kawka i macanie próbek w Galerii M2
Druga sprawa: W Porosłach wióry nie lecą, tam laser tnie
Trzecia sprawa: Montaż i czyste kapcie
Dlaczego spiek na podłodze to u nas strzał w dychę?
Siedzę w tym od lat i jedno Wam powiem – nic lepszego do nowoczesnego domu jeszcze nie wymyślili:
Nie jesteśmy anonimową firmą z infolinią. Jesteśmy zespołem z Białegostoku, który bierze pełną odpowiedzialność za każdą robotę. Masz pytanie rok po montażu? Dzwonisz do nas i rozmawiamy. Żadnego czekania, żadnego „proszę pisać reklamację”.
Dlaczego my? Bo tniemy kamień od ’97 roku.
Działamy nieprzerwanie od lat 90., a nasz zakład w Porosłach hula od 2006. Nie jesteśmy firmą, która pojawiła się wczoraj. My ten materiał znamy na wylot.
Detale, na których zjedliśmy zęby
Kontynuacja żyły
Cieniutkie spoinowanie
Dogadamy się, my tu trzymamy fason.
Wiemy strasznie dobrze, że budowa łazienki to logistyczna układanka. Dlatego w ART MAN robimy wszystko, żeby temat umywalki był tym, o co będziesz najspokojniejszy. Działamy od lat 90. i naszą markę budujemy na konkretach.
FAQ – Czyli o co mnie ludzie najczęściej gnębią na budowach:
Panie, a to nie pęknie pod szafą?
Czym to myć, żeby nie było smug?
Ile ja będę na to czekać?
Co mówią ludzie, u których już byliśmy?
Kasia
Kamila
Nasze Prace
Chcecie zobaczyć taką podłogę na własne oczy?
Wpadajcie do Galerii M2. Pokażę Wam, co potrafimy wyczarować, wypijemy kawę i pogadamy o Waszym projekcie. Bez żadnych zobowiązań. Nie ma co zwlekać, bo terminy w Porosłach same się nie zwolnią!
Masz pytania? Napisz Do Nas